2008/01/20

Dziwne... Gdy kończyłam studia przez cały rok miałam strasznego doła absolwenckiego, bo bałam się przyszłości, nie wiedziałam co ze sobą zrobić... Teraz zbliżam się do końca mojego projektu w Norwegii i wcale się nie czuje przygnębiona czy zagubiona... Usilnie poszukuję pracy żeby przedłużyć swój pobyt tutaj, może to desperacja, ale chyba wolę być zdesperowana niż załamana i przygnębiona!!
Czekam na ważne wiadomości, za około tydzień będę wiedziała czy życie mi się obróci o 180 stopni, czy po prostu powoli zmieni kurs... Chyba już się przyzwyczaiłam do myśli o obrocie o te 180 stopi i już mnie to tak nie przeraża, raczej cieszy i pomaga rozwiązać problemy damsko-męskie... Ciekawa jestem bardzo...

Strange... When I was almost ready with my studies I had whole long year huge graduating depression, I was so afraid of future, didn't know what to do with my life... Now 'm almost ready with my project in Norway and I don't feel depressed or lost... I'm looking for a new job urgently, to stay here longer... Maybe it's desperation but I'd rather be desperate than woeful and dispirited!!
I'm waiting now for important news, in about a week I should get them... Maybe they will turn my life for about 180 degree or just modify my life's path... I think I used to that turning my life for this 180 degree possibility and I'm not afraid of it anymore... I'm happy because of it, it will help me to solve some male-female problems :)... I'm very carious...

0 comments: