I po festiwalu!! :D straciłyśmy prawie całkowicie pierwszy dzień festiwalu bo po pracy ogarnął nas leń i dopiero 19:00 ruszyłyśmy na podbój... po drodze sie rozpadało, potem okazało sie, że koncert, który chciałam zobaczyć już się skończył iny odwołano a następny dopiero z półtora godziny... pogadałyśmy z Reni z Tajgirlem i Sus i wróciłyśmy do suchego mieszkanka... potem tylko wieczorem zachaczyłyśmy o kawałek koncertu na centralnej ulicy miejsce mającego...
Sobota okazała się dużo pomyślniejsza... pracowałyśmy jako wolontariuszki przy bramie wejściowe od 15:00-00:30 więc obejrzałyśmy tego dnia wszystkie koncerty no i co najważniejsze, spadło tylko kilka kropel z nieba :D nie wspomnę tylko o drodze powrotnej ciemnym, opustoszałym parkiem nad grzmiącą rzeką... przerażające...
W niedzielę jak zwykle basen i o dziwo Polacy!! miło było porozmawiać w języku ojczystym :D a wieczorem pizza z Sus i Per'e Thomasem, milusi na werandzie z cudownym zachodem słońca!!
A teraz nowy tydzień... mam nadzieję, że rozciągnie się na pozostałe pół roku :D
And festival is over :D we lost almost whole first day of festival because after work we were to tired to do anything... so we get to the stadium round 19:00... it started to rain and didn't wont to stop, concert I wonted to see was over, another one was canceled and next suppose to start after one hour... so we (Reni and me :P) talked with Thai-girl and Sus and got back to dry flat... just later we heard a part of some concert which had place in the middle of main street :D
Saturday was much batter... we worked from 15:00 to 00:30 as volunteers checking entrance bands so we sow all concerts that day and what's most important there was no rain!! just few drops!! just trying to not remember about the way back home thought dark, empty park close to thunder river... creepy!!
Sunday - as always swimming pool and Poles!! it was nice to talk again in polish :D but later pizza by Sus and Per Thomas' place, great time on veranda with beautiful sunset!!
And now new week... hope it will took next half a year :D
Subscribe to:
Post Comments (Atom)
1 comments:
ale żeś się rozpisała :D no, no :P ale to dobrze, przynajmniej mam co czytać :D
Post a Comment